środa, 16 października 2013

Czarny i biały kot

Dziś zdobienie, które jest może trochę dziecinne ale dlaczego by nie przenieść sie czasem do takich wspomnień. Jak miałam 5 lat (12 lat temu) to biegałam za kotem jak szalona, chyba po prostu lubiłam zwierzęta (mimo że miałam alergie na sierść, z której całe szczęście wyrosłam). No ale do rzeczy zdobienie to dwa koty namalowane farbką akrylową, a na kciuku, serdecznym i małym palcu są ślady ich łapek.
Zapraszam do oglądania i komentowania.








Użyłam
Joko Ultra Utwardzenie
Delia Coral Prosilk 112
Miyo Mini Drops 104 Coco
Golden Rose Rich Color 09
farbka akrylowa
Sally Hansen Instra-Dri


Little Frog

8 komentarzy:

  1. Ale śmiechowe! :) Kociaki super :) Z daleka czarny przypomina mi kreskówkowego krecika :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Krecik chyba nie miał uszu :)

      Usuń
  2. Hmmm... nie przypominam sobie żebyś miała alergię na sierść (a niby razem się wychowywałyśmy) :P. Podobają mi się łapki i oczy kotów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przecież mama zabraniała mi bawić się z kotami, bo później miałam katar

      Usuń
    2. W takim razie pamięć mam dobrą, ale krótką i nie omieszkam zweryfikować alergicznej informacji :)

      Usuń